Zdrowie zaklęte w tęczówce

Często zdarza się tak, że szukamy pomocy u fachowców i specjalistów medycyny konwencjonalnej. Kupujemy coraz droższe leki, zmieniamy gabinety i lekarzy. To wszystko, żeby tylko pozbyć się uciążliwych dolegliwości. I nie ma znaczenia czy to kłopoty z tarczycą, wątrobą czy hemoroidami. Każda dysfunkcja utrudniająca nam życie jest przykra do zaakceptowania.
Kiedy już wszystkie te metody zawodzą, a kłopot wciąż pozostaje uciekamy się do medycyny niekonwencjonalnej. Zadziwiające jest, jak dużo specjalności zajmuje się poprawą naszego samopoczucia. Począwszy od kontrowersyjnej ciągle homeopatii poprzez akupunkturę, bioenergoterapię po wyczytywanie schorzenia z koloru i stanu tęczówki. Ja mówili poeci: oczy są obrazem duszy. I coś w tym jest. Dziecięca infekcję też widać w oczach. Zanim mama zmierzy dziecku temperaturę już wie, że coś się dzieje. Lubię zaglądać w oczy osobom starszym. Mają już inny wyraz i charakter. I niestety rozmywają się z biegiem lat. Nie ma już tej iskry, bystrości i przejrzystości. Widać nie tylko upływający czas, refleksję ale i choroby, ból oraz doświadczenia, które były ich udziałem.

copyright 2011