Polecane strony

Aktywny fizycznie tryb życia zapobiega otyłości

Otyłość, jak to wielokrotnie mówiliśmy, jest w przeważającej mierze wynikiem mało aktywnego, siedzącego trybu życia. Równoznaczne to jest z małym wydatkowaniem energii, a więc małym zapotrzebowaniem na kalorie. Prowadząc więc taki tryb życia powinniśmy mało jeść. Ale cóż z tego, kiedy my jeść lubimy, a zwłaszcza dobre rzeczy, słodycze lub dobrze przyrzą­dzone smaczne potrawy. U ludzi otyłych apetyt wcale nie chce się obniżać stosownie do wydatków energii. Stąd musi wypłynąć żelazna zasada: jeśli nie możemy mniej jeść, to musimywięcej się ruszać.
Jak duże znaczenie ma zwiększenie aktywności fizycznej, świadczy fakt, który niektórzy Czytelnicy z pewnością za­obserwowali u siebie, a mianowicie: jeżeli zmuszeni jesteśmy do ciężkiej pracy fizycznej, albo też zaczynamy uprawiać sport, z reguły zaczynamy chudnąć bez specjalnego ograniczenia spożycia kalorii. Dużym więc wydatkiem energii, dużą aktyw­nością fizyczną doganiamy i przeganiamy spożycie kalorii. Powoduje to co najmniej zahamowanie tycia, a często, jeżeli aktywność fizyczna jest duża, również chudnięcie.
Jest to najbardziej fizjologiczny i zdrowy sposób profilaktyki i odchudzania i oczywiście najmniej uciążliwy, wymaga tylko sporo czasu. Pytanie czy wszyscy mogliby się w ten sposób odchudzać? Na pewno wszyscy, jestem o tym przekonany. Praca fizyczna, jej natężenie byłyby jednak bardzo różne dla


poszczególnych osób. Niektórzy, najbardziej odporni, o najsil­niej zaznaczonej skłonności do tycia, traciliby na wadze dopiero przy wykonywaniu bardzo ciężkiej pracy fizycznej, lub też przy intensywnym uprawianiu wyczynowego sportu.
Jeżeli możliwe jest odchudzanie wyłącznie ciężką pracą fizyczną, to dla zapobiegania otyłości zwiększenie aktywności fizycznej jest zaleceniem z wyboru. Jakiego rodzaju powinno być zalecane zwiększenie aktywności? Powinno ono wynikać z trybu życia, Hyc wkomponowane w codzienne czynności. Wymagają tego względy praktyczne, gdyż przecież pracujemy i nie rozporządzamy nadmiarem czasu. Można na przykład do pracy i z pracy do domu chodzić wyłącznie pieszo, a ponadto tak dobrać trasę, aby czas marszu wynosił w jedną stronę około godziny lub więcej, w zależności od potrzeb. Można kupić rower i odbywać na nim podróże do i z pracy. Niedziele spędza*, wyłącznie na pieszych wycieczkach. Codziennie rano krótka gimnastyka 15 minut — ale intensywna. Każdy sposób zwięk­szenia aktywności fizycznej jest dobry, poci warunkiem, aby nie był to jedynie sporadyczny wyczyn. Nie spodziewajmy się, że wystarczy kilka dni z rzędu wyduszać z siebie siódme poty, aby pozbyć się otyłości na zawsze. Krótkie wyczyny zupełnie nie mają znaczenia!


Jaki rodzaj ruchu można zalecić? Otóż najbardziej wskazane są średnio ciężkie wysiłki, ale o dość długim czasie trwania: dość szybkie marsze, jazda na rowerze (również dość szybka). Małe znaczenie mają bardzo duże wysiłki, które z reguły trwają krótko, bo szybko męczą. Pamiętajmy, że nie chodzi tutaj O wyczyny, ale o zmianę trybu życia z siedzącego na bardziej aktywny. Powinno więc być to coś stałego, coś, co uznamy za stały element trybu życia. Dobrze jest zmusić się do ćwiczeń fizycznych, które podniosą sprawność fizyczną, rozwiną mięś­nie, a co za tym idzie, zwiększą ogólną przemianę materii. Na ten temat mówimy w osobnym rozdziale.
Jeszcze o urlopach. Ludziom skłonnym do tycia nie wolno spędzać urlopu w sposób gnuśny, mało aktywny, nie wolno jeść, spać i odpoczywać nudząc się. Podczas urlopu należy dużo chodzić co najmniej 10 km dziennie (2 do 2,5 godzin marszu), starać się uprawiać gry sportowe, gimnastykować się, leżeć tylko 7 godzin, w nocy, a siedzieć tylko przy posiłkach.
Na zakończenie rozdziału przypomnijmy podstawowe wska­zania składające się na zapobieganie otyłości:
Regularny sposób żywienia, 4 posiłki dziennie, zawsze o tej samej godzinie. Żywienie urozmaicone w granicach tego, co określamy prawidłowym żywieniem.
Nie wolno dojadać pomiędzy zasadniczymi posiłkami, a zwłaszcza jeść słodyczy, ciastek.

Starać się prowadzić aktywny fizycznie tryb życia.
Stale kontrolować ciężar ciała.
Jeśli tyjemy zmniejszać spożycie pokarmów, aż do
momentu uzyskania średniego należnego ciężaru ciała. Innymi słowy, ustalać wielkość spożycia na podstawie kontroli ciężaru ciała.
W zapobieganiu otyłości przyświecają dwa cele: Cel doraźny to nie dopuścić do tycia, utrzymać ciężar ciała w przyzwoitych granicach i cel ogólny zmniejszyć skłonność do tycia poprzez wyrobienie w sobie nawyku aktyw­nego trybu życia i prawidłowego sposobu żywienia.
W tym miejscu należałoby wspomnieć jeszcze o papiero­sach. Wielu osobom palenie pomaga w utrzymaniu ciężaru ciała w granicach bliskich normy, a rezygnacja z tego nałogu wiąże się zwykle ze stopniowym tyciem.
Papierosy, podobnie jak dla niektórych jedzenie, są czynni­kiem tłumiącym emocje, są ekwiwalentem leków uspokajają­cych. Stąd też porzucenie palenia powoduje, że rolę tego nałogu często przejmuje jedzenie. Byli nałogowi palacze stają się nałogowymi „pojadaczami" i oczywiście tyją.
Czy wobec tego palenie papierosów można uznać za jeden ze sposobów zapobiegania otyłości? Raczej chyba nie, gdyż szko­dliwości palenia są ogólnie znane, ale otyłość również nie jest pożądana. Pozostaje więc pytanie, co lepiej czy nie palić i tyć, czy też palić papierosy, za to utrzymać względnie szczupłą figurę. Ten dylemat niech rozstrzygną sami nałogowi palacze.
Przy okazji poruszymy jeszcze inną sprawę, a mianowicie alkoholu. Jest on bardzo kalorycznym substratem dla organiz­mu (bo chyba nie pokarmem), gdyż 1 gram to równowartość aż 12 kcal. Nagminne więc picie powinno prowadzić do otyłości. Tak nie jest, bo wypijany alkohol w dużej części paruje: przez skórę, przy oddychaniu i w organizmie nie pozostaje go już wiele. Ponadto rozróżnia się alkoholizm i częste, okazjonalne popijanie. Alkoholizm jest chorobą, w przebiegu której docho­dzi do zmian degeneracyjnych przewodu pokarmowego, a poza tym alkoholicy wprawdzie piją, ale na ogół mało jedzą. Jeżeli zaś chodzi o okazjonalne popijanie, to znamy „pijusów gruba­sów". Sam alkohol wprawdzie nie tuczy, bo jak wspomniano, w dużej części wyparowuje, ale za to „zakąszanie"tuczy.

copyright 2011